Ciekaw jestem czy Was też tak gryzie sumienie po Wielkanocnej rozpuście? Co roku obiecuję sobie, że będę się pilnował i co roku … słowa nie dotrzymuję. No trudno, stało się. Zamiast stać i narzekać przed lustrem „ale jestem gruby” czas porządnie zabrać się za siebie. Co powiecie na „gorące” 4 minuty interwałowego treningu metabolicznego, dzięki któremu wylejecie siódme poty? Brzmi kosmicznie? Niekoniecznie.

Tabata trening

Ten specyficzny rodzaj treningu wymyślił Japończyk Izumi Tabata. Jego istota opiera się na interwałach, które w równomierny sposób angażują jak najwięcej mięśni naszego ciała. Skutecznie „podkręca” metabolizm, poprawia kondycję oraz przyczynia się do przyspieszonego spalania tkanki tłuszczowej. Próbowałem, zalajkowałem, a za pierwszym razem prawie wyzionąłem ducha.

Co w tym fajnego?

20 sekund wykonywania ćwiczenia, 10 sekund odpoczynku i tak osiem razy. Naukowcy udowodnili, że 4 minuty tego treningu przynoszą lepsze rezultaty aniżeli godzina niemądrze spędzona na siłowni. To byli Amerykanie także byłbym ostrożny w braniu tego za pewnik. Co ważne tabatę można wykonywać w domu bez jakiekolwiek sprzętu. Pierwsza i ostatnia zasada: trenujemy na maksa! Nie zwalniamy, nie odpuszczamy i kontrolujemy czas, a zapewniam, że kalorie będą się topiły jeszcze długie godziny po treningu. UWAGA – mawiają, że początkujący nie powinni wykonywać tego treningu częściej niż trzy razy w tygodniu.

Jakie ćwiczenia?

Krótko, zwięźle i na temat: szybkie pompki, bieg bokserski w miejscu, przysiady, przysiady z wyskokiem, pompka-przysiad-wyskok itp. Inspiracji nie powinno zabraknąć.

Motywacja

Metoda małych kroków byłaby rozwiązaniem najlepszym. Wydłużanie treningu lub zwiększanie liczby powtórzeń. Wszystko w zależności od celu jaki obraliśmy. Chyba najprzyjemniej jest obserwować efekty z tygodnia na tydzień. Ważne, żeby ćwiczenia sprawiały przyjemność także nie ma co się „zarzynać” na początek.

Krótki przewodnik

  1. Rozgrzewka: 5-10 minut potruchtaj w miejscu, poskacz na skakance, powalcz z cieniem.
  2. Wybierz ćwiczenie i jedziesz według schematu. 20 sekund walka, 10 sekund odpoczynek.
  3. Wycisz ciało przez chwilę i uspokój krążenie.

Mój ulubiony filmik, który jednocześnie służy jako timer i w dodatku ma zajebisty podkład muzyczny.

Trzymam za Was kciuki bracia i siostry. Do roboty !!!

Previous post

O tym jak lubimy się porównywać

Next post

Jak skutecznie zadawać pytania?

The Author

Filip

Filip

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.