Styl?

Rework – dekalog nowoczesnego biznesu?

Nadszedł czas na pierwszą recenzję książki (właściwie to e-książki) w moim wykonaniu. Sam jestem ciekaw jak to wyjdzie więc z góry proszę o wyrozumiałość.

Szczerze mówiąc od samego początku wiedziałem, że kiedy tylko dojdzie do tej chwili, na pierwszy ogień pójdzie nie co innego jak właśnie „Rework” Jasona Frieda i Davida Heinemeiera Hanssona. Wybór poprzedzony doskonałymi opiniami czytelników na całym świecie nie miał innego wyjścia i musiał wskoczyć do mej e-bookowej biblioteki. Ciekawi, czy było warto ? Przejdźmy zatem do małej analizy.

O autorach słów kilka:

Pokrótce to chłopaki założyli pionierską firmę 37signals, która działa w branży komputerowej, a konkretniej zajmuje się tworzeniem internetowych aplikacji do zarządzania projektami, kontaktami, organizowaniem biznesu czy komunikacji. Na pierwszy rzut oka brzmi trochę nudnawo ale to co ci Panowie mają do powiedzenia na temat e-biznesu i prowadzenia własnej działalności to – jak dla mnie – wyższy poziom zarządzania …

Dlaczego „Rework” powinien znać każdy nowoczesny przedsiębiorca?

Przede wszystkim książka nie zawiera właściwie wiedzy teoretycznej. To w założeniu swoista filozofia działania. Jest efektem praktycznych doświadczeń jej autorów, którzy systematycznie i z powodzeniem rozwijają biznes od 1999 roku. Przez długi czas była bestsellerem w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii aby wreszcie trafić na polski rynek. Poniższe wskazówki to jedynie część tego co Was czeka biorąc Rework do ręki:

  • Skup się na wygrywaniu, a nie wyciąganiu doświadczeń z porażek.
  • Liczy się jakość, nie wielkość. Nie z każdej firmy trzeba robić korporację. Dobierz do niej indywidualny i odpowiedni rozmiar.
  • Najważniejsze to zacząć coś robić. Nie zasłaniaj się brakiem czasu. „Wykorzystaj własne ograniczenia”
  • Rób biznes, nie startup. Niechaj od samego początku generuje przychody i przynosi zyski.
  • Wydawanie cudzych pieniędzy uzależnia i jest niebezpieczne. Poszukiwanie inwestora potraktuj jako ostateczność.
  • Rób mniej od swojej konkurencji oraz jej nie naśladuj.
  • „Na początku ignoruj szczegóły”, gdyż tracisz tylko niepotrzebnie czas. Na detale przyjdzie jeszcze pora.
  • Brak snu = Brak kreatywności. Pamiętaj żeby się wysypiać.
  • Spotkania w pracy są toksyczne. Marnują czas i w dodatku są bardzo kosztowne.
  • Każda drobna decyzja to krok naprzód.
  • Pobij rywali na polu edukacji. Przekazuj klientom cenne informacje, o których konkurencja nawet nie pomyślała.
  • Komunikaty prasowe to SPAM.
  • Pozostań anonimowy jak najdłużej możesz.

Każdy z wyżej wymienionych wyżej punktów jest oczywiście poparty w książce praktycznymi przykładami, a zebrane w całość myśli pokazują, że skomplikowany biznesplan nie jest wyznacznikiem do prowadzenia biznesu. Miłośnicy skomplikowanych biznesplanów oraz codziennych „brainstormów” poczują się lekko zszokowani i być może nawet lekko zawiedzeni. Niemniej jednak Rework czyta się bardzo lekko i można do niego wracać wielokrotnie za każdym razem dowiadując się czegoś nowego.

Tak, polecam tę książkę

Co prawda nie prowadzę jeszcze własnej firmy. Nie mogę powiedzieć, że zasady widniejące w książce na każdym kroku praktykuję. Jako dobry obserwator widzę jednak schematy panujące w korporacji oraz – dzięki moim rodzicom – w prywatnych firmach założonych na początku XX stulecia. Większości z nich nie popieram. Z wieloma się nie zgadzam ale chyba sami przyznacie, że z wiatrakami trudno walczyć w pojedynkę … przeważnie to nawet szkoda energii. Jedno wiem na pewno. Czas przestawić myślenie! Czas zrobić krok do przodu i pozbyć się nawyków, który zafundował nam PRLowski system i które jeszcze w pewnych sferach są mocno zauważalne. Jestem głęboko przekonany, że Rework jeszcze nie raz będzie mi towarzyszył podczas wdrażania pomysłów i rozwiązań swojego pierwszego biznesu.

Previous post

Le Corbier, czyli snowboard we francuskich Alpach

Next post

O tym jak lubimy się porównywać

The Author

Filip

Filip

2 komentarze

  1. Justyna
    Marzec 23, 2015 at 10:00 pm — Odpowiedz

    Mógłbyś bardziej rozwinąć myśl czemu nie należy wyciągać doświadczeń z porażek? Przecież każda nas czegoś uczy? Jeśli tylko umiemy uczyć się na błędach.

    • Marzec 24, 2015 at 7:38 am — Odpowiedz

      Witaj,
      W obecnych czasach porażka stała się „swoistym rytuałem przejścia”. Kiedy wszyscy dookoła twierdzą, że „im szybciej Ci się przydarzy tym lepiej” zaczynasz się jej poddawać i jej oczekiwać. Wyciąganie wniosków z własnych błędów tak naprawdę uczy nas tylko i wyłącznie tego, czego więcej nie robić. W dalszym ciągu nie wiesz jaki powinien być ten kolejny krok. Wyciągaj wnioski z odnoszonych sukcesów. Jeśli coś się sprawdza to wiesz, że możesz to powtórzyć, gdyż kolejnym razem zrobisz to jeszcze lepiej. „Porażka nie jest warunkiem koniecznym biznesu”. Pozdrawiam 🙂

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.