Właściwie to miałem nie pisać już pojedynczych recenzji tak jak zrobiłem to w przypadku Rework aczkolwiek polskie imperiumpozycja, o której dzisiaj kilka słów jest jedyna w swoim rodzaju. Jak zwykle nie do końca jestem „na czasie”, gdyż premiera książki odbyła się już dobre półtora miesiąca temu. Czytałem jednak bardzo powoli chłonąc każdy jej niesamowity rozdział. Winston Churchill powiedział kiedyś, że „historia pisana jest przez zwycięzców” Z całą pewnością nasi przodkowie nie potrzebowali czekać na to stwierdzenie brytyjskiego premiera i – mimo drobnych problemów po drodze – przez kawał czasu władali z sukcesami ogromnym i silnym państwem. Człowiekiem, który powiedział stanowcze NIE budowaniu swojej polityki historycznej poprzez martyrologię, porażki i tragiczne okoliczności okazał się Michael Morys-Twarowski, autor książki „Polskie Imperium„.

Od morza do morza

Imperium … słowo, którego panicznie wręcz boimy się używać mówiąc o własnej ojczyźnie. Słowo, które zarezerwowane jest dla innych nacji ale nigdy dla Polski. Tymczasem jak pięknie ujął to Michał Patyk, współpracownik portalu Prostozmostu.net „Polska stanowiła niegdyś wzór postępowania i pod swoim panowaniem posiadała nawet trzy razy więcej ziem niż obecnie. To Polska była przykładem tolerancji religijnej i pięknego, ponadczasowego umiłowania wolności, która polonizowała podbite narody w sposób naturalny bez gwałtów i terroru. To Polska kreowała rzeczywistość międzynarodową, a nie tylko biernie odtwarzała zamierzenia obcych państw”. Książka buduje obraz naszej ojczyzny jako kraju silnego i niezależnego – Polski jako mocarstwa, z którym liczył się cały ówczesny „cywilizowany” świat. Na pierwszy rzut oka brzmi to wszystko jak mrzonka i wyidealizowany obraz utopijnego świata rodem z zakazanego podręcznika. „Polskie imperium” podręcznikiem niestety nie jest aczkolwiek moim zdaniem z powodzeniem zastąpiłoby niejedną, zbędną, szkolną lekturę, a lekcję historii uczyniła najbardziej fascynującym przedmiotem ze wszystkich.

Druga strona medalu

Muszę przyznać, że Michael Morys-Twarowski często w dość odważny, a czasami nonszalancki sposób przedstawia przeszłość polskiego państwa. Jego częste odwołania do języka potocznego odbierają książce nieco wiarygodności. Sam autor pisze, że nie chce do końca koncentrować się na podawaniu niemożliwych do zapamiętania faktów, nazwisk, dat i opinii historyków. W takim przypadku ciężko jednoznacznie stwierdzić czy przyjęty styl ułatwia przyswojenie opowieści o polskim imperium jako faktu historycznego.

Słowem końca …

Mimo drobnych mankamentów, które nosi w sobie każda książka o podobnej tematyce uważam, że „Polskie Imperium” to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika historii i nie tylko. Osobiście pozwoliła mi na chwilę zapomnieć o bijącej zewsząd martyrologii i uwolniła psychicznie od przytłaczających wydarzeń politycznych i problemów społecznych. Bardzo ważne jest też przesłanie autora, które mówi, że nie można wszystkich swoich klęsk tłumaczyć położeniem geopolitycznym. Jest to niebywale niezwykle istotny czynnik w stosunkach międzynarodowych, ale sprawne zarządzanie własnym państwem i mądra polityka zagraniczna mogą zminimalizować zagrożenia płynące z położenia geopolitycznego. Z całego serca ją Wam polecam!

Editor's Rating

10.0
Ocena końcowa 10.0
Previous post

Smutna prawda o pseudo e-bookach i e-szkoleniach

Next post

Trening personalny, czyli co poszło nie tak?

The Author

Filip

Filip

4 komentarze

  1. Mariusz
    Marzec 24, 2016 at 7:59 pm — Odpowiedz

    Rewelacyjna książka. Czytałem z wypiekami na twarzy przez dwa dni. Po przeczytaniu, chciałem więcej i więcej. Pozycja godna polecenia.

  2. Marzec 25, 2016 at 5:35 pm — Odpowiedz

    bardzo lubię czytać książki, aczkolwiek ta całkowicie nie jest w moim stylu, ale recenzja bardzo dobrze napisana 🙂

  3. Marzec 30, 2016 at 8:59 am — Odpowiedz

    Książki historyczne to zdecydowanie nie mój ulubiony gatunek 🙂 Zawsze myślałam, że do tego trzeba dorosnąć, teraz wydaje mi się, że po prostu trzeba mieć zamiłowanie do historii. Recenzja jednak fajnie napisana 🙂

  4. Marzec 31, 2016 at 6:41 am — Odpowiedz

    Świetna recenzja. Na ogół nie czytam książek historycznych ale ta mnie zaintrygowała. 🙂

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.