Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo negatywne nastawienie do pieniędzy, czy też negatywne wyobrażenia o ludziach bogatych sabotują Twoje dążenie do zamożności. Czy sposób myślenia prowadzi nas do miejsca, w którym aktualnie się znajdujemy?

Książka T. Harv’a Eker’a „Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie” w doskonały sposób przedstawia różnice w myśleniu i działaniu ludzi bogatych i ludzi biednych.

Autor wskazuje 17 takich różnic. Nie będę wymieniał ich wszystkich aby rozbudzić Twoją cechę odkrywcy i dać szansę na weryfikację podejścia do pieniędzy i zamożności. Wybranych 5 opatrzyłem komentarzem, a moją intencją nie jest obrażanie, ani upokarzanie osób ubogich. Bardzo mi przykro z powodu ich aktualnej materialnej sytuacji. Warto tutaj zauważyć, że na świecie są ludzie mający pieniądze ale mający „biedną” mentalność, tak jak są ludzie nie dysponujący wielkim majątkiem, które dzięki swojej „bogatej” mentalności uparcie dążą do finansowego sukcesu.

Mi osobiście także zdarza się myśleć w sposób nieodpowiedni. Z całego serca dążę jednak do tego, by ten „biedak” w mojej głowie miał coraz mniej do powiedzenia i nie powstrzymywał mnie przed osiągnięciem tego, na czym mi w życiu zależy. W dużym stopniu to właśnie sposób myślenia o bogactwie i pieniądzach doprowadza do sytuacji, w jakiej się aktualnie znajdujemy. Świat pełen jest przykładów ludzi, którzy wywodząc się z ubogich środowisk, będąc w ekstremalnych sytuacjach potrafili dojść od przysłowiowego „zera do milionera”.

Od tego w jakiej sytuacji jesteśmy obecnie, ważniejsze jest co z tym robimy. Oto wskazówki, które daje T. Harv Eker:

Bogaci myślą: Tworzę swoje życie

Biedni myślą: Życie mi się przydarza

Ludzie bogaci biorą sprawy w swoje ręce. Znają swoje cele i z determinacją dążą do ich realizacji. Są skoncentrowani, szybko reagują na przeciwności, rozwiązują problemy i idą dalej. Biedni składają swe życie „przypadkowi”. Są jak skorupka na morzu. Łatwo się rozpraszają, bo zwykle nie do końca ich życiu towarzyszy wizja. Nie wiedzą dokąd zmierzają. Łatwo się poddają. Narzekają na wrednego szefa, na pracę, której nie lubią, na niską pensję, na okoliczności, na rząd, na złą koniunkturę, na wszystko. Nie reagują na zmieniający się Świat. Tkwią w marazmie. Osoba „bogata”, czując dyskomfort, że mało zarabia, zwiększa swoją wartość dla pracodawcy (szkoli się nawet za własne pieniądze) lub zmienia pracę bądź zakłada własną działalność. Osoba „biedna”, nie robi nic – konsekwentnie narzeka nie wychylając nosa ze swojej „strefy bezpieczeństwa”.

Bogaci koncentrują się na szansach

Biedni koncentrują się na przeszkodach

Człowiek bogaty zawsze szuka okazji, które podsuwa mu los. Działa mimo przeszkód, które traktuje jak wyzwania. Przezwyciężając problemy, uczy się, rozwija i zdobywa doświadczenie. Wie, że porażki to część gry, z których należy wyciągnąć odpowiednie wnioski. Człowiek biedny żyje w nieustającym strachu. Receptą na ten strach zawsze jest wymówka, która usprawiedliwia brak działania. Unika problemów. Nie popełniając błędów ciągle stoi w miejscu. Szybko się poddaje i żyje w przekonaniu, że jakikolwiek biznes lub inwestycja są zbyt ryzykowne, żeby stawić im czoła.

Bogaci podziwiają innych bogatych

Biedni nie cierpią bogatych

Biedni postrzegają bogatych jako chciwych, skąpych i ubogich duchowo. Głęboko wierzę, że wyznacznikiem przyzwoitości i dobroci nie jest stan bankowego konta. Jaką masz szansę stać się kimś, kim z całego serca gardzisz? Skoro gardzisz podświadomie zrobisz wszystko aby nie stać się kimś takim. Zastanawiałeś się ilu osobom pomożesz, będąc osobą biedną, która sama potrzebuje pomocy, a ilu mógłbyś pomóc, mając mnóstwo pieniędzy?

Bogaci wolą wynagrodzenie za wyniki pracy

Biedni wolą wynagrodzenie za czas pracy

Myślenie ludzi biednych można sprowadzić do utartego powiedzenia z poprzedniej epoki „Czy się stoi, czy się leży …” Przyklaskujące temu osoby przez długi czas tkwią w nisko-płatnej, ale pewnej pracy, z pewną choć niewielką pensją. Takiej szukają i taką znajdują wciąż narzekając, że mało zarabiają i że są wykorzystywani. Potrzebują gwarancji i potwierdzenia, że za poświęcony czas będą mieli zapłacone. Krótko mówiąc sprzedają go za marne grosze. Biedny nie ma czasu zarabiać pieniędzy. Z jego ust najczęściej padają słowa „nie mam czasu”, czy „jestem zarobiony”. Bogaci preferują wynagrodzenie za wyniki swojej pracy. Potrafią pracować intensywnie, często za darmo by ostatecznie wzbić się na szczyt finansowej góry.

Bogaci ciągle uczą się i rozwijają

Biedni uważają, że wszystko już wiedzą

Darren Hardy powiedział kiedyś, że: „ludzie bogaci inwestują (czas i pieniądze) w edukację, ludzie biedni inwestują w rozrywkę”. Zastanów się i przyznaj się przed sobą samym ile pieniędzy w ostatnim roku zainwestowałeś w siebie (książki, kursy, seminaria) a ile przeznaczyłeś na wakacje, restauracje, dyskoteki lub gadżety, które teraz tylko leżą i kurzą się na półce. Nie polecam rezygnacji z wypoczynku, czy sprawiania sobie przyjemności. To integralna i nieodłączna część naszego życia. Zastanów się jednak i pomyśl nad zmianą proporcji gdy kasa wręcz „wyparowuje” z Twojego portfela, a Ty ciągle czujesz, że jesteś „spłukany”.

Harv Eker sugeruje, że nie możesz zostać bogatym, jeśli patrzysz na świat, myślisz i działasz jak osoba biedna. Być może naszła pora, żeby to zmienić, a pierwszy krok jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Owocnych przemyśleń i dobrej nocy.

Previous post

Dlaczego warto kupić Kindle'a?

Next post

2 metody na skuteczne notowanie

The Author

Filip

Filip

1 Comment

  1. Maj 9, 2016 at 4:37 pm — Odpowiedz

    Bardzo dobry tekst! Nasze życie zależy od naszej „głowy”. Nastawienie do życia to połowa sukcesu. Narzekanie, gardzenie, czekanie do niczego nie prowadzą. Bardzo spodobała mi się różnica z wynagrodzeniem: za czas albo za wynik. To dla mnie klucz 🙂 Powinnam poszukać tej książki, warta jest przeczytania.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.